Prowadzi Dariusz Kulma
(Firma Edukacyjno – Wydawnicza ELITMAT, Jak zdać maturę z matematyki).
Jak uczymy się jazdy na rowerze, to na początku jedziemy prosto - spięci, skupieni na podstawach: równowaga, hamulec, zakręt. To jest etap konieczny.
Ale mistrzostwo pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczynamy jeździć w różnych warunkach: po szutrze, pod górę, pod wiatr, po mokrym, różnymi trasami. I kiedy nagle trafia się trudna droga, nie ma paniki - jedziemy dalej, najwyżej przez moment z większą ostrożnością.
W uczeniu się matematyki działa to identycznie. Na początku uczniowie potrzebują „jazdy prosto”, bez większych przeszkód, by złapać trochę więcej pewności. Rozumienie buduje się dopiero wtedy, gdy zaczynamy mieszać wiedzę: łączyć działy, zmieniać kontekst, pokazywać kilka metod, dokładać do wzorów sens, użyteczność czy historię.
Dlatego przy kole i okręgu nie kończmy na samych rachunkach. Opowiedzmy o liczbie ? - jedną czy kilka historii o dylematach ludzi na przestrzeni lat. Niech to stanie się w głowie ucznia hakiem dla hipokampa. Wtedy wzór przestaje być „do nauczenia”, a zaczyna być częścią większej struktury, którą naprawdę da się zrozumieć i zapamiętać na długo.
Tylko jak to zrobić? O tym porozmawiamy 14 marca